Lifestyle

Jak to robię, że codziennie mam czas dla siebie? – 20 sprawdzonych sposobów

sposoby na zwiększenie efektywności

Ostatnio bardzo mało udzielam się na blogu, bo wielkimi krokami zbliża się nasz Wielki Dzień, czyli ślub. To już 16 czerwca, czyli lada dzień! W myśl mojej zasady Punkt po punkcie do celu starannie, krok po kroku organizuję ten dzień tak, żeby był taki jak sobie wymyśliłam. Nic nie zostawiam na ostatnią chwilę. Zostały niecałe dwa tygodnie, a jedyne czym się stresujemy to pierwszy taniec 😉

Dodatkowo chodzę codziennie do pracy, jeżdżę w krótkie delegacje, chodzę na siłownię, zajmuję się domem, ogrodem i mężem 😉

Myślisz, że nie śpię po nocach, jestem wrakiem człowieka i chodzę z rozczochranymi włosami?

Nie, wcale tak nie jest…

Nockę potrafię zarwać tylko dla dobrej książki lub filmu, a ostatnio jest ich sporo 😉 Mam czas na kosmetyczkę, fryzjera, wyjście z koleżankami i inne babskie przyjemności.

Jak to robię?

Wszystkie swoje sposoby przedstawiam Ci w dalszej części tekstu.

Dla kogo jest ten tekst?

Nie, Ty nie jesteś leniem.

Nie potrzebujesz ciągłej motywacji i stymulacji.

Jesteś bardzo zaangażowana w swoje zadania.

Wciąż myślisz co mogłabyś zrobić lepiej.

Pracujesz, pracujesz, pracujesz… od rana do zmierzchu i ciągle nie widzisz efektów.

Jesteś już zmęczona, bo praca w nocy nie jest Ci obca.

Jeżeli co najmniej 3 z powyższych zdań pasują do Ciebie, to znaczy, że świetnie trafiłaś, bo właśnie tutaj, w tym tekście, chcę pokazać Ci co możesz zrobić, żeby już nigdy nie pracować w nocy, mieć czas dla partnera, rodziny, przyjaciół i przede wszystkim na własne przyjemności!

Pokażę Ci moje sposoby na zwiększenie efektywności, które naprawdę się sprawdzają. Dzięki nim nie żyję w stresie, że nie zdążę wykonać ważnego zadania i  zawsze mam czas dla siebie i dla mojego męża.

I nie chodzi tu wcale o to, że dam Ci rady jak wytrzymać będąc wciąż na piątym biegu…

Pokażę Ci jak ogarnąć swoje obowiązki bez pędzenia i bez rozciągania doby.

SPOSOBY NA ZWIĘKSZENIE EFEKTYWNOŚCI

1. Najważniejsze rzeczy rób jako pierwsze

Na początku dnia, kiedy masz najwięcej energii, spróbuj wykonać te zadania, które wydają Ci się najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne. Zobaczysz, że szybko okaże się, że wcale nie było tak trudno, jak myślałaś, że będzie, a kolejne zadania będziesz robić już na fali zadowolenia z siebie 🙂 Jeśli odkładamy trudne zadania na koniec, to niestety cały czas kotłują nam się w głowie i po prostu męczą psychicznie, a wtedy to już prosta droga do doła.

 2. Sporządź bardzo ograniczoną listę „to do”

Jeśli Twoje listy „to do” mają 10 i więcej punktów, to bardzo szybko poczujesz się przytłoczona i przeciążona. Na pewno nie wszystkie z tych dziesięciu rzeczy są ważne, ale dokładasz je do planu dnia, bo myślisz, że powinnaś.

Przestań tak myśleć!

Twoja lista powinna zawierać 2-3 zadania główne, które MUSISZ wykonać danego dnia, a resztę MOŻESZ wykonać jeżeli zostanie Ci czas.

Wyznaczaj sobie priorytety, bo zwariujesz lub padniesz.

3. Jednozadaniowość zarówno w pracy, jak i przy odpoczynku

Multitasking daje tylko złudzenie, że wszystko robisz szybciej. Tak naprawdę robisz wszystko i nic, bo wszystko masz rozgrzebane i nic niezrobione na 100%.

Idealną radą na to jest Single-tasking – załóż sobie, że wykonujesz tylko jedno zadanie na raz. W pracy  nie daj się wciągnąć w spiralę obowiązków i oczekiwań. Pokaż przełożonym, że zadania wykonywane jedno po drugim dają o wiele lepsze efekty. Ustalcie priorytety i działajcie według nich. Każdy mądry przełożony to zauważy, od osłów uciekaj.

W domu tak samo – jak masz już czas na odpoczynek to nie rzucaj się w wir rzeczy, które chciałabyś dla siebie zrobić, co może się skończyć jednoczesnym czytaniem książki, oglądaniem serialu i nakładaniem maseczki. Zaplanuj sobie na każdy dzień jedną przyjemność, a zobaczysz, że w ciągu miesiąca zaznasz ich więcej niż przez ostatni rok.

4. Niech w Twoim miejscu pracy zagości minimalizm

Łatwiej skupić się w miejscu, które jest uporządkowane i ma jak najmniej rozpraszaczy. Nie chodzi o to, że masz biegać ze ściereczką, żeby Twoje biurko lśniło. Ważne jest to, żebyś miała przy sobie tylko te rzeczy, które są Ci naprawdę potrzebne. Resztę schowaj do szuflad lub po prostu wyrzuć.

5. Rób małe kroki

Przez skupienie się na jednym, małym kroku znacznie zmniejszysz uczucie przytłoczenia, a dzięki temu nie będzie Cię tak kusić odłożenie zadania na później.

Ta technika sprawia, że częściej jesteś zadowolona ze swoich postępów i masz energię do dalszej pracy.

Wszystkie zadania, dzienne czy tygodniowe, dziel na małe części, a później wykonuj je krok po kroku.

6. Dziel zadania na jeszcze mniejsze kroczki, jeśli tego potrzebujesz

Przykład :

Obiecałaś sobie, że będziesz ćwiczyć codziennie po pół godziny. Z dnia na dzień okazuje się, że wygospodarowanie tych 30 minut graniczy z cudem i przestajesz ćwiczyć. Zaczynasz mieć wyrzuty sumienia i dopada Cię chandra.

To nie tak powinno wyglądać!

Jeśli nie możesz ćwiczyć 30 minut, to spróbuj chociaż 15 albo 10, to Ty decydujesz. Tylko nie odpuszczaj tego zadania. Wyjdź na krótki spacer z dzieckiem, z psem, na zakupy i to już zalicz sobie jako dzienną aktywność fizyczną, ale nie odpuszczaj!

7. Zwolnij tempo pracy

Opowiem Wam coś z mojego doświadczenia :

Miałam kiedyś taką pracę, że zawalałam jak motorek, przez 10 godzin i w tym czasie zdarzało się, że nawet zapomniałam, że przez ten czas nic nie zjadłam.

Kończyło się to tak, że wracałam do domu i od razu padałam na twarz. Nie miałam nawet siły na rozmowę z mężem. Usypiałam na stojąco.

Po jakimś czasie mój mądry mąż uświadomił mi, że muszę z góry ustalić sobie przerwy, że choćby się waliło i paliło, to ja mam zjeść spokojnie drugie śniadanie lub po prostu wypić kawę.

Na początku musiałam mówić ludziom stanowczo, że mam przerwę i zajmę się daną rzeczą za 15 czy 20 minut, a później już po prostu wiedzieli, że mają mi nie przeszkadzać podczas przerwy.

To wcale nie było takie trudne do wprowadzenia. Po prostu wcześniej pozwalałam sobie wchodzić na głowę, a wystarczyło trochę stanowczości.

8. Eliminuj

Regularnie zadawaj sobie pytanie : jakie zadanie mogę wyeliminować bez większych konsekwencji?

Szybko może okazać się, że niektóre rzeczy robisz, bo wydaje Ci się, że powinnaś, a niektóre po prostu z przyzwyczajenia.

Jestem przekonana, że po takiej analizie zniknie z Twojej listy kilka zadań, na które poświęcałaś czas tak naprawdę niepotrzebnie.

9. Zablokuj strony, które są zwykłymi zabieraczami czasu

„Nic się nie stanie jak wejdę na Pudelka na 5 minut”

„Spojrzę tylko na chwilę na najnowsze Demoty”

„Zobaczę co się dzieje na fejsie i zaraz wracam do pracy”

Brzmi znajomo?

Wydaje nam się, że takie zajrzenie gdzieś „na chwilę” jest świetnym sposobem na relaks, a w rzeczywistości są to totalnie niepotrzebne rozpraszacze, które wybijają nas z rytmu.

Ja sama tak kiedyś robiłam i traciłam mnóstwo czasu na pierdoły, które nie wnosiły niczego wartościowego.

Teraz wyznaczam sobie dokładną porę i czas, który przeznaczam na głupotki. Zaowocowało to tym, że zaglądam na mniejszą ilość takich „rozrywkowych” stron i zyskałam więcej czasu na przyjemności, bo szybciej uwijam się z pracą.

10. Pracuj w informacyjnej ciszy

Pracowanie w ciszy to nie jest zamykanie się w biurze na cztery spusty. Chodzi o ciszę informacyjną, bo przecież w obecnym świecie jesteśmy aż nadto bombardowani informacjami.

Dlatego kiedy chcesz skupić się na pracy to wyłącz powiadomienia w telefonie, wycisz go i nie zaglądaj przez ten czas do skrzynki mailowej. Twoja głowa będzie wolna i bardziej kreatywna.

11. Zbalansuj pełne skupienie na pracy i przy odpoczynku

Wykonaj takie ćwiczenie :

Nastaw budzik, timer, czy cokolwiek odmierzającego czas na 45 minut i przez ten czas tylko pracuj. Nie rób kawy, nie zaglądaj do poczty. Pracuj.

Kiedy zadzwoni czasomierz, ustaw go ponownie na 15 minut i w tym czasie tylko i wyłącznie odpoczywaj. Zjedz przekąskę, wyjdź na szybki spacer lub zaparz sobie kawę. Co tylko zechcesz.

Nie wiem, czy jeszcze pamiętasz, ale ta zasada jest stosowana w szkole. Lekcje trwają 45 minut, ponieważ naukowcy dowiedli, że jesteśmy w stanie maksymalnie się skupić tylko przez taki czas.

12. Celebruj małe i duże sukcesy

Nie tylko wielkie osiągnięcia zasługują na świętowanie. Tak naprawdę każda najmniejsza rzecz, którą udało Ci się poprawić w życiu musi być pozytywnie podkreślona.

Dzisiaj pierwszy raz od wielu miesięcy udało Ci się odmówić sobie słodkości? To jest WIELKI sukces!

Umów się z przyjaciółką, wyjdź do kina, kup sobie jakiś drobiazg. Zrób cokolwiek, dzięki czemu ten dzień, to osiągnięcie będzie Ci się dobrze kojarzyć. To zmotywuje Cię do kontynuowania tej dobrej praktyki i przekształcenie jej w nawyk.

13. Nie biczuj się jeśli sprawy nie pójdą zgodnie z planem

Po prostu zweryfikuj plany.

Nie wszystko możemy przewidzieć i zaplanować.

Z każdego potknięcia wyciągaj wnioski i biegnij do przodu z nowymi doświadczeniami.

14. Rób to co NAPRAWDĘ, NAPRAWDĘ, NAPRAWDĘ chcesz robić

Jeśli robisz to co TY uważasz za interesujące, zabawne ekscytujące, to naturalnie jesteś w stanie włożyć w to więcej wysiłku i poświęcić na to więcej czasu.

Dlatego znajdź sposób na to, żeby robić jak najwięcej rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność.

Szkoda życia na tkwienie w beznadziejnej pracy, czy życie z beznadziejnym facetem.

To Twoje życie, więc o nim decyduj.

Jedyne czego Ci potrzeba to odwaga i upór.

15. Uzupełniaj swój entuzjazm

Każdy ma takie dni, że najchętniej wszystko by pieprzną w cholerę i zaszył się pod kocem.

Największą batalię wygrasz właśnie wtedy, gdy nie poddasz się temu nastrojowi.

Porozmawiaj z ludźmi, którzy mają dużo energii, posłuchaj podcastu lub poczytaj książkę, która jest naładowana pozytywną energią. Szukaj rzeczy z których możesz czerpać entuzjazm i naładuj swoje akumulatory. Wystarczy 10 minut i poczujesz się o niebo lepiej. Sprawdzone! 🙂

16. Wypisz swoje 4 życiowe priorytety…

… i miej je zawsze na widoku. Nic tak nie motywuje do działania jak chęć osiągnięcia rzeczy, które są dla Ciebie najważniejsze w życiu.

Dzięki temu nie zatracisz się w rzeczach, które tak naprawdę wcale nie są ważne.

17. Ogranicz dzienny napływ informacji

Regularnie klikaj „unsubscribe” przy stronach, blogach, podcastach i newsletterach, które zaśmiecają Twoją skrzynkę i przeglądarkę.

Zostaw sobie tylko te, które są naprawdę pomocne i inspirujące.

Ten prosty zabieg pozwoli Ci utrzymać uwagę tylko przy tych rzeczach, które są dla Ciebie ważne, bez zbędnych zaśmiecaczy.

18. Skup się nad „jak”, a nie nad „co jeśli”

„Co by było gdynym wygrała w lotka?”

„Co by było gdybym poszła na inne studia?”

„Co by było gdybym wtedy nie dała kosza Sebie?”

Kochamy rozmyślać o tym co by było gdyby… i wyobrażać sobie, że wtedy to na pewno byłabym gwiazdą rocka i dawała koncerty na całym świecie albo byłabym rekinem biznesu i mieszkała w wielkiej willi w Miami.

A dlaczego nie skupisz się na myśleniu jak osiągnąć swój cel?

Przestawienie tej korbki w głowie to już połowa sukcesu. Jesteś właśnie przed 70% całego społeczeństwa, które pierdzi w stołek i marzy o tajskim masażu podczas rozmowy z Barrackiem Obamą.

Teraz po prostu zacznij działać!

19. Każdego dnia zadawaj sobie te pytania

1. Jaka jest najważniejsza rzecz, którą muszę dzisiaj zrobić?

Nie wierzę, że będą to te wszystkie sprawy, którymi zazwyczaj się zajmowałaś.

2. Co zrobiłabym gdybym miała dziś tylko 2 godziny na pracę?

Zadawaj sobie te pytania przy codziennym ustalaniu priorytetów, a gwarantuję Ci, że Twoja lista z dnia na dzień będzie coraz krótsza, a Ty coraz bardziej z siebie zadowolona.

20. Nie zapominaj o 3 fundamentach dobrej energii

Śpij

Jedz zdrowo

Ruszaj się

To wygląda jak wpis Chodakowskiej? Nawet jeśli tak, to tutaj dziewczyna ma rację!

Nie da się dobrze wykonywać swoich obowiązków jak jest się ociężałym i permanentnie niewyspanym.

To takie rzeczy, o których wszyscy wiedzą, ale mało kto stosuje.

Ja sama dopiero od trzech miesięcy chodzę na siłownię, a męża latami próbowałam przekonać do zdrowszego odżywiania.

Małymi krokami wprowadzamy do naszego życia to co dobre i czujemy się o niebo lepiej!

Tobie też to polecam.

Pewnie zaraz powiesz : a jak ja mam znaleźć na to czas?!

Ja odpowiem :

Wróć do punktu 1 i nie tylko czytaj, ale każdy po kolei wprowadzaj w swoje życie, a za miesiąc pogadamy 🙂

  • Storyland 14

    Naprawdę świetny wpis- zawarłaś istotę sprawy, wiele z tych rzeczy powinnam wywiesić nad moim biurkiem 🙂

    • Anesthka

      Bardzo Ci dziękuję! Ja sama często wracam do tej listy jak mam gorszy dzień i działa na mnie 😉

  • Ograniczenie facebooka, przeglądania instagrama i maila – i od razu czasu robi się całe mnóstwo ;).

    • Anesthka

      I jeszcze ograniczenie Pudelka 😛

  • Kacper Mironiuk

    Super wpis, warto nauczyć się organizować sobie czas – to popłaca w życiu zawodowym 😀

  • Nie zgadzam się z punktem czwartym – ja w idealnym porządku źle się czuję. Lubię swój chaos, kolory dookoła, głośną muzykę w tle. Myślę, że w tej kwestii każdy powinien kierować się indywidualnymi preferencjami 🙂

    Bardzo podoba mi się punkt siedemnasty, chociaż ja rozumiem go trochę inaczej – niedługo miną 3 lata odkąd jestem na diecie informacyjnej i nie oglądam wiadomości, ani nie przeglądam stron plotkarskich. Skutek? Zdrowsza głowa i więcej czasu.

    Co do reszty – zgadzam się. Czytam właśnie książkę Oli Budzyńskiej i większość z tego wyciągam właśnie z niej.

    • Anesthka

      W pkt. 4 chodzi raczej o to, żeby mieć przy sobie te rzeczy, z którymi najlepiej się czujesz. Bez rozpraszaczy. Jeżeli przeróżne kolorowe gadżety Ci pomagają Ci w skupieniu się, to jak najbardziej musisz je przy sobie mieć 😉

  • Kasia

    rady bardzo przydatne 😉 Wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze Życia 🙂

    • Anesthka

      Dziękuję 🙂

  • Ty mój guru organizacji czasu! 😉 I życzę wszystkiego dobrego na Nowej Drodze Życia 😀

    • Anesthka

      Oj, aż mi się zarumieniło 😛 Dziękuję 🙂

  • Ja często robię tak, że jednocześnie się uczę, oglądam serial i rozmawiam ze znajomymi przez komunikatory internetowe. Zajmowanie się jedną czynnością np. nauką, szybko mnie nudzi i powoduje, że nie mogę się skupić na tym, co czytam.

    • Anesthka

      Ja uważam, że skupiając się tylko na nauce w danym czasie, miałabyś ją za sobą 3x szybciej i wtedy mogłabyś do woli oglądać seriale i gadać ze znajomymi, a tak te rzeczy tylko Cię rozpraszają i pewnie je wszystkie robisz cały wieczór, prawda?

      • Tak, tylko że mnie sama nauka szybko nudzi. Nie mogę się skupić, czytam ale praktycznie nie wiem o co chodzi w notatkach. Natomiast gdy na chwilę się od tego oderwę aby ponownie powrócić po kilku minutach, nie jestem już znudzona, szybciej się koncentruję na czytanym tekście.

  • Wiele z tych punktów stosuję na co dzień. Zwłaszcza jednozadaniowość. NIe przechodzę do kolejnej rzeczy jeśli nie skończę poprzednie, a dzięki temu mobilizuję się do jej ukończenia.

    16 czerwca…..minie 10 lat odkąd zostałam żoną 🙂

    • Anesthka

      10 lat !! GRATULUJĘ 🙂 To mamy wspólne święto 😉
      A jeśli chodzi o single-tasking to oby więcej takich kobiet jak Ty! 🙂

  • Ciekawy tekst, nie zgodzę się tylko z punktem 3. W moim przypadku rozsądne łączenie paru czynności naraz pozwala zaoszczędzić więcej czasu bez uszczerbku na jakości ich wykonania.

    • Anesthka

      Jeżeli są to czynności nie kolidujące ze sobą jak np. pogaduchy przez telefon i robienie kawy/herbaty, to się zgadzam. W poważniejszych zadaniach single-tasking rządzi!

  • Dobry spis – część pokrywa się z książką zjedz tą żabę 😀 Która pomogła mi pójść krok dalej z realizacją zaplanowanych zadań 🙂

    • Anesthka

      Nie czytałam jeszcze tej książki, ale chyba muszę skoro mam zbieżne poglądy z autorem 😉

      • Taaa 🙂 Też uważa że dzień trzeba zacząć od zjedzenia najbardziej tłustej i najobrzydliwszej żaby – czyli zadania. Wtedy reszta pójdzie jak po maśle

  • bardzo fajny tekst, mi szczególnie przypadł do gustu punkt z celebrowaniem małych i dużych sukcesów, bo chyba najbardziej mi tego do tej pory brakowało

    • Anesthka

      Kurcze! A ja myślałam, że to będzie jeden z najbardziej oczywistych punktów dla każdej kobiety… To pokazuje, że naprawdę każda z nas jest inna i muszę pisać wszystko co wiem na dany temat.