Organizacja imprez

Jak spersonalizować zaproszenia ślubne

Personalizacja zaproszeń ślubnych

Już w czerwcu mój Wielki Dzień, więc nie ukrywam, że jestem zapisana do kilku grup facebookowych dotyczących tematyki ślubnej. Dziewczyny są tam genialne i naprawdę podpowiadają mnóstwo fajnych rzeczy. To istna kopalnia wiedzy ślubnej!

Bardzo często pojawiają się tam pytania o zaproszenia ślubne. Dziewczyny mają jakąś wizję, jakieś wymarzone zaproszenie, ale nie mogą nigdzie takiego znaleźć i w większości decydują się na dostępne na rynku „gotowce”.

Chcę Wam pokazać kochane, że wcale nie trzeba iść na kompromis i brać to co jest dostępne. Możecie mieć swoje wymarzone zaproszenia bez problemu, a kluczem do tego jest personalizacja.

Pokażę Wam na swoim przykładzie jak od zaproszenia ładnego przeszłam do tego wymarzonego.

INSPIRACJA

Najważniejsze jest na początku to, żebyście miały sprecyzowany pomysł na to jak Wasze zaproszenia mają wyglądać. Warto poszperać w internecie i poszukać inspiracji, bo znajdziecie ich mnóstwo szczególnie na Pintereście. Moje inspiracje znajdziecie tutaj.

FIRMA/DRUKARNIA

Następnie trzeba znaleźć firmę, która jest otwarta na klienta i wykona zaproszenie spersonalizowane. Wbrew pozorom to wcale nie jest trudne i mamy na rynku wiele profesjonalnych firm, które dbają o to, żeby ich klienci byli zadowoleni.

Moje zaproszenia wykonała firma MagnetCards i jestem z tego bardzo zadowolona! Kontakt był super. Zaproszenia mogłam zaprojektować sama i dostałam dokładnie takie jakie miały być, a czas wykonania był krótszy niż było napisane na stronie, więc czego chcieć więcej?

Wiem co możecie myśleć, ale zaznaczam od razu – to nie jest wpis sponsorowany. Naprawdę jestem zachwycona obsługą tej firmy i szczerze polecam!

PERSONALIZACJA ZAPROSZENIA

Projektem wyjściowym było to zaproszenie.

Zaproszenia Magnetcards

 
Zaproszenia Magnetcards - 2

A to jest efekt końcowy po zmianach. Jest różnica, prawda?

Personalizacja zaproszeń ślubnych

Personalizacja zaproszeń ślubnych - 2

 W zaproszeniu „podstawowym” bardzo spodobał nam się projekt wnętrza zaproszenia, jego układ , czcionki, ten fajny zygzak, no i przede wszystkim to, że nie ma tam kiczowatych serduszek i motylków.

Wprowadziliśmy jednak sporo swoich zmian :

  • Zmieniliśmy kolorystykę z czerwonego na turkus, bo naszymi kolorami przewodnimi na weselu będzie turkus+biel+złoto.
  • Na pierwszej stronie pojawiły się orchidee, które tak kocham! To moje ulubione kwiaty, więc nie mogło ich tu zabraknąć. Orchidee zatopione w szklanych tubach będą dekoracją stołów, mój bukiet ślubny również będzie wykonany w całości z tych kwiatów, więc wszystko ze sobą współgra idealnie.
  • Usunęliśmy napisy, które wg nas były zbędne, dzięki czemu uzyskaliśmy piękną, czystą formę.
  • W środku teksty też dopasowaliśmy do swoich potrzeb – wyrzuciliśmy napis „Pobieramy się”, a zastąpiliśmy go wykaligrafowanymi naszymi imionami, co wygląda bardzo elegancko.

PERSONALIZACJA TEKSTU – ODMIANA NAZWISK

Chciałam zwrócić Waszą uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. Bardzo często pojawia się problem odmiany nazwisk gości. Odmieniać? Nie odmieniać? Wiele par ma z tym spory problem, bo przecież jak źle odmienimy czyjeś nazwisko, to może mu być przykro.

Zobaczcie jak my sobie z tym poradziliśmy.

Napisaliśmy : „Anna i Przemysław mają zaszczyt prosić, aby … dzielili z nami radość podczas ślubu…”

Dzięki temu nie musieliśmy odmieniać nazwisk gości i  brzmiało to naturalnie. Każde dowolne nazwisko będzie tu pasować, zobaczcie :

„Anna i Przemysław mają zaszczyt prosić, aby Katarzyna i Jan Nowak dzielili z nami radość podczas ślubu…”

„Anna i Przemysław mają zaszczyt prosić, aby Barbara Kowalska dzieliła z nami radość podczas ślubu…”

Wyszło super i ja jestem zachwycona naszymi zaproszeniami. Są pięknym wstępem do naszego ślubu i ściśle się łączą z motywami przewodnimi. Co więcej naszym gościom również bardzo się podobają, co jeszcze bardziej nas uszczęśliwiło.

A Wy co myślicie o takim tworzeniu zaproszeń wg własnej wizji?

  • doriss

    pomysł wyszedł bardzo fajnie, ale wolę ręcznie robione zaproszenia. Lubię jak więcej się dzieje, a zaproszenie nie jest takie „płaskie” 😉 śliczne realizacje widziała u amelia-wedding na przykład.

  • Piękne zaproszenie, ta wersja „inspiracyjna” też bardzo mi się spodobała 🙂 No i dobre rozwiązanie, jeśli chodzi o odmianę nazwisk. Niektóre są problematyczne, za dużo kombinowania, przynajmniej ten problem macie z głowy 🙂

    • Anesthka

      Bardzo dziękuję!! Wersja „inspiracyjna” też mnie urzekła i dlatego ją wykorzystałam 🙂 Jednak kocham te zaproszenia w wersji z orchideami, które będą również w dekoracji stołów i w moim bukiecie. To taki mini motyw przewodni 😉
      A jeśli chodzi o nazwiska, to ta metoda świetnie się sprawdziła do każdego nazwiska, więc polecam 🙂

  • Dominika Sz.

    Śliczne zaproszenia! Też zastanawiam się nad samodzielnym projektowaniem zaproszeń ;3
    Jednak nie do końca pozbyliście się problemu odmiany nazwisk. „Aby Krystyna i Jan NowakOWIE dzielili”… Niestety przy proszeniu małżeństw i rodzin, problem ten nigdy nie zniknie 🙁 A szkoda, bo sama chętnie bym ich nie odmieniała. Aczkolwiek, nie będąc „językowym nazistą”, jestem za tym, aby nic nie robić na siłę, więc jeśli nie jesteśmy przyzwyczajeni do odmiany, to tego po prostu nie robimy. No, chyba, że wręczamy zaproszenie jakiemuś profesorowi filologii polskiej 😉

    • Anesthka

      My poradziliśmy sobie właśnie tak i jesteśmy zadowoleni, bo na pewno nikogo nie skrzywdziliśmy 🙂 Mój brat dostał kiedyś zaproszenie „Sz.P. Krzysztowa …” i to był dramat !!!

  • nieprzyzwoitka

    Bardzo fajnie Wam to wyszło! Nie wiem, jak turkus wygląda w „realu”, ale na moim monitorze to jest po prostu cacuszko. Ja rówież jestem za tym, aby jak najwięcej włożyć z siebie w (zdawałoby się) detale. Zwłaszcza w tak ważnym dniu jakim jest ślub. Życzę Wam, oprócz oczywiście mnóstwa miłości, również tego, abyście choćby nie wiem co, zawsze stali za sobą murem.

    • Anesthka

      Bardzo Ci dziękuję, piękne życzenia! Ten turkus w realu wygląda naprawdę przepięknie, drukarnia się postarała 🙂

  • Claudia Pudernik

    Ja już na szczęście po ślubie 🙂 ale pamiętam ile z tym było roboty 😀

    • Anesthka

      Robiliście ślub w jakimś konkretnym motywie?

      • Claudia Pudernik

        Niestety nie, teraz żałuję 🙂

        • Anesthka

          Nie ma co żałować tego co było. Wasz ślub na pewno był piękny, bo do tego nie trzeba fajerwerków, tylko kochającą się Parę Młodą 🙂

  • Mi osobiście bardzo podoba się to zdjęcie na rowerach ♥ Zaproszenia personalizowane to super sprawa. Para może „włożyć trochę siebie” w tą papierową kartkę;)

    • Anesthka

      Mi te zaproszenia też się podobają i dlatego zostały „bazą”, ale nie chcieliśmy wstawiać swojego zdjęcia, więc spersonalizowaliśmy to w inny sposób i jesteśmy bardzo zadowoleni 🙂