Lifestyle

7 powodów, przez które odstraszasz facetów

dlaczego odstraszasz facetów

Jestem naprawdę dobrym obserwatorem.

Bardzo lubię przyglądać się zachowaniu ludzi wokół mnie i patrzeć jak inni na to zachowanie reagują. Kiedyś bywało nawet tak, że jak znajdowałam się w nowym towarzystwie, to bardzo mało się odzywałam i wszyscy myśleli, że ich olewam lub jestem bardzo nieśmiała, a ja po prostu ich obserwowałam i czasem już po jednym wieczorze wiedziałam kto jest cwanym lisem i trzeba na niego uważać, choć wszyscy myśleli, że to super gość, a kto jest szczery i fajny. Teraz mam inne podejście do spotkań z nowymi ludźmi, ale o tym może kiedy indziej…

Przy tym wszystkim bardzo lubię słuchać. Lubię słuchać prawdziwych historii. To nie muszą być opowieści z krainy dreszczowców. Jak dla mnie to mogą być zwykłe, codzienne sytuacje, ale autentyczne.

To wszystko sprawiło, że bardzo często byłam i jestem powierniczką tajemnic przyjaciółek, koleżanek/kolegów, a czasem też ludzi z pracy. Nie rozwalam na prawo i lewo tego co ktoś mi powie i to procentuje dużym zaufaniem.

Oczywiście większość rozmów z moimi dziewczynami dotyczyło i dotyczy facetów. No bo jakby inaczej! 😉

„Ania, bo spotkaliśmy się dwa razy i już nie zadzwonił…”

„Mieliśmy taki świetny kontakt, a teraz się nie odzywa…”

„Tańczyliśmy ze sobą całą noc, później poszliśmy na randkę i cisza…”

I to wiecznie powtarzające się pytanie :

„DLACZEGO? Dlaczego przestał się mną interesować?!”

Z moich obserwacji wynika, że kobiety bardzo często powtarzają schematy, które skutecznie odstraszają mężczyzn, a one nawet nie wiedzą co zrobiły nie tak. Szukają winy w facetach, że nie jest stały w uczuciach, nie potrafi się zaangażować, przestał się mną interesować… Ale czy to zawsze jest wina mężczyzny? W wielu przypadkach kompletnie nie…

DLACZEGO ODSTRASZASZ FACETÓW

1. Zachowujesz się jak diva o wysokich kosztach utrzymania

Jeśli wydaje Ci się, że jesteś księżniczką, zadzierasz nosa i zachowujesz się jak zepsuta diva, której nie da się w żaden sposób zadowolić, to jakiemu facetowi ma się to niby podobać? Takie zachowanie nie jest oznaką szanowania siebie, a raczej gówniarskiej niedojrzałości. Zadaniem faceta na początku znajomości jest zdobywanie Ciebie, a nie bycie Twoim lokajem, kontem bankowym, czy ojcem.

2. Pytasz „co z nami?” po dwóch tygodniach znajomości

W naturze kobiet leży to, że chcemy czuć się bezpieczne i wiedzieć na czym stoimy. To absolutnie zrozumiałe! Ale zasypywanie faceta pytaniami o przyszłość po dwóch tygodniach znajomości, to gwóźdź to trumny każdego związku.

Daj temu facetowi się poznać, zakochać się w Tobie, oszaleć na Twoim punkcie. Nie wylewaj mu od razu wiadra zimnej wody na genitalia.

Po zdaniu „Miśku, chciałabym porozmawiać o nas” jemu od razu zapala się w głowie czerwona lampka i pojawia się myśl „Uciekaj! Ona chce się usidlić! Nie pójdziesz już na piwo z kolegami, tylko będziesz pił latte z jej psiapsiółami. Ratuj się!”

Nie rób tego! Doprowadź do takiej sytuacji, żeby on chciał przebywać tylko z Tobą, nie przywiązuj go na siłę, bo w końcu zerwie się jak pies ze smyczy.

3. Nie masz własnego życia

Poznajecie się. Jesteś fajną laską z celami i ambicjami. Spotkaliście się kilka razy i nagle to ON staje się centrum Twojego wszechświata. Myślisz tylko o nim. Często do niego dzwonisz, piszesz. Przekładasz spotkanie z przyjaciółka, żeby ugotować mu kolację. Wkurzasz się kiedy dzwoni 5 minut później niż obiecał. Robisz awantury, że poszedł z kolegami na piwo.

Właśnie w tym momencie przestałaś być jego kobietą, a zostałaś jego matką! Na pewno nie będziesz go pociągać.

Atrakcyjna kobieta to taka, która żyje pełnią życia, dba o swoją karierę, nie zapomina o pasjach, przyjaciołach. Pozwól swojemu facetowi uczestniczyć w swoim życiu, a nigdy nie pozwalaj go zawłaszczyć.

4. Bardziej Ci zależy na byciu ładną niż interesującą

Nie powiem Ci, że wygląd nie jest ważny. Oczywiście, że jest! To on najpierw zwraca uwagę mężczyzny akurat na Ciebie. Faceci są wzrokowcami i chcą mieć piękną kobietę, ale nie tylko o wygląd chodzi.

Prawdziwa, autentyczna piękność to mix pewności siebie, szacunku do siebie, inteligencji i temperamentu.

Piękno to nie idealna fryzura i perfekcyjny makijaż, ale szczery uśmiech, poczucie humoru i otwartość.

To działało na facetów i zawsze będzie działać.

5. Nie potrafisz prowadzić ciekawej rozmowy

Nie da się budować relacji na jednostronnym monologu lub ciągłym gadaniu o ciuchach i plotkach. Pytaj i uważnie słuchaj. Mężczyzna też lubi czuć się ważny. Jeżeli jest kimś godnym uwagi, to na pewno odwdzięczy się tym samym. Prawdziwe poznawanie siebie niesamowicie zbliża. Pieprzenie o głupotach sprawi wrażenie, że jesteś głupią lalą.

6. Jesteś fałszywa

Opowiadasz mu jak Twoją koleżankę rzucił chłopak i się z tego śmiejesz albo mówisz, że kolega stracił pracę, a był na tyle głupi, że wcześniej wziął kredyt. No i czego się spodziewasz po takim obsmarowaniu innych? Wyszłaś właśnie na osobę totalnie niegodną zaufania, fałszywą i do tego totalnie pozbawioną empatii. I Ty jeszcze nazywasz się koleżanką tych ludzi? Kto chciałby być z taką ździrą?!

7. Przechwalasz się

Moi rodzice mają ogromny dom, kupili mi samochód i płacą za moje studia, więc w sumie nie muszę się o nic martwić. Kocham takie życie!

Jestem taka piękna i codziennie ustawia się do mnie sznureczek facetów, więc lepiej ciesz się kolego, że w ogóle z Tobą rozmawiam.

Nie zależy mi na dobrej uczelni i zdobywaniu wiedzy. Przecież tata i tak załatwi mi pracę.

Przy takim podejściu zwiąże się z Tobą co najwyżej męska wersja blachary. Nawet jeżeli rzeczywiście nie musisz martwić się o pieniądze i przyszłość, to nie epatuj tym. Po co? To nie jest ani eleganckie, ani pociągające. Prawdziwy facet lubi opiekować się swoją kobietą, być jej obrońcą i wybawicielem. Nie zabieraj mu spodni, bo po paru latach zostanie z niego co najwyżej niezaangażowana kluska.

To są najczęstsze powody przez które mężczyźni odchodzą i ślad po nich ginie. W tych przypadkach naprawdę nie można mieć im tego za złe.

Jestem ciekawa też Waszych doświadczeń. Dorzuciłybyście coś do tej listy?

  • Aż głupio mi się przyznać, ale dawno nie byłem na twoim blogu. Ostatnie tygodnie były dla mnie wyczerpujące. Mnóstwo pracy przez co zaniedbałem blogosferę i prawie w ogóle się nie udzielałem a przecież twój blog i twoje artykuły baaardzo sobie cenię i przegapiłem nawet ten tekst sprzed miesiąca :/ Aniu, widzę, że mamy dużo wspólnego 🙂 Też jestem typem obserwatora i potrafię „wyczuć” ludzi. Co do artykułu, to absolutnie z tobą się zgadzam. Trafnie podałaś listę, która odstrasza facetów od kobiet. Kiedy tak czytam ten artykuł i odnosiłem to do siebie, to rzeczywiście zgadzałem się z każdym punktem 🙂 Choćby nie wiem jak dziewczyna byłaby piękna, to jeśli zadziera nos, zachowuje się jak rozkapryszona księżniczka to lepiej trzymać się od niej z daleka. Uroda jest ważna, ale to jeszcze nie wszystko. Dziękuję za wyróżnienie moich komentarzy 😉

    • Anesthka

      Jak tu nie wyróżniać Twoich komentarzy kiedy zawsze są takie budujące i dające kopa do przodu! 🙂 Dla takich czytelników chce się pisać i pisać i pisać 🙂

  • Anna Maria Kunsztowicz

    Można zarzucić, że lista zawiera sporo uproszczeń, ale z wieloma tezami mogę się zgodzić. Z punktem 2-gim i 3-cim najczęściej się spotykam wśród moich znajomy. Sama też czułabym się nieswojo, gdyby po dwóch tygodniach związku facet zaczął mi mówić o dzieciach i domu z ogródkiem. Szczególnie kobiety ok 30stki ( mówię o moich obserwacjach) starają się nadrobić „stracony czas” bez mężczyzny i narzucają związkom szalone tempo, ale jeżeli ktoś czuje się stęskniony obecności drugiej osoby to nie można go za to winić. Otoczenie też robi swoje i ciągle pyta „to kiedy znajdziesz sobie kawalera”….
    Pozdrawiam
    polka-dots.pl

  • Dużo prawdy w tym co piszesz i Twoje obserwacje i wnioski zapewne przydadzą się wielu dziewczynom. Świetny tekst http://www.adriana-style.com

  • Najważniejsze to być sobą, bo wtedy na dłużej zostaną tylko Ci co dadzą z nami radę 😉

    • Anesthka

      Lepiej, żeby od razu wiedzieli w co się pakują 😉

  • Jak dobrze, że już mogę ich odstraszać 🙂 A tak podsumowując, im bardziej grasz tym bardziej odstraszasz 🙂 Im bardziej nie jesteś sobą tym gorzej 🙂

    • Anesthka

      Totalnie się z Tobą zgadzam!